Księgarnia religijna nr 1 w Polsce!

Twój koszyk jest pusty.

Witaj! / Rejestracja
  • Zaloguj
  • Beskidzkie rekolekcje Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich

    Wanda Półtawska

    Oceń jako pierwszy

    • Wydawca: Edycja św. Pawła
    • ISBN: 978-83-7424-572-2
    • Format: 165 x 235
    • Stron: 576
    • Rodzaj okładki: Twarda
    Nasza cena:
    59,95 zł
    • Kupując zyskasz 6 talentów [?]
    • Dostawa już od 8zł! Więcej
    • Czas wysyłki: 4 dni
    Opis

    Niezwykła książka o niezwykłej przyjaźni. Nie jest to ani biografia Wandy Półtawskiej, ani wspomnienia, ale publikacja wyjątkowych dokumentów – wieloletniej osobistej korespondencji Autorki z jej kierownikiem duchowym księdzem Karolem Wojtyłą.

     

    Chociaż przewija się w tych listach wątek biograficzny, jak wspomnienie o pobycie Autorki ponad 4 lata w lagrze, czy też jej cudowne uzdrowienie za pośrednictwem Ojca Pio, to jednak zasadniczą ich treścią są dzieje duszy Autorki. Równolegle z publikowanych osobistych listów księdza Karola Wojtyły możemy poznać jeszcze bliżej Jego duchowość, a także głęboką troskę duszpasterza o duszę Jemu zawierzoną oraz prawidłowy układ przyjaźni kapłana z kobietą. Pośrednio książka ujawnia też nieznane dotąd fakty z życia księdza Karola Wojtyły, jak choćby stan Jego ducha w chwili wyboru na Papieża w roku 1978.

     

    Fascynująca lektura, która z pewnością zainteresuje każdego, kto chciałby jeszcze lepiej poznać tego giganta ducha – Sługę Bożego Wielkiego Jana Pawła II. Całość „Beskidzkich rekolekcji”, z wyjątkiem ostatniego rozdziału, została przeczytana, uzupełniona i zaaprobowana przez samego Ojca Świętego Jana Pawła II.

    Recenzja
     
    Geneza książki

    Habent sua fata libelli
    Książki mają swoje losy

    Tekst, który zdecydowałam się obecnie przekazać czytelnikom, nie został napisany ex post, jak piszą swoje wspomnienia ludzie starzy - powstał o wiele wcześniej, a raczej powstawał przez wiele lat. W pewnej chwili powstała myśl napisania wspomnień, ale nie wyszła ona ode mnie. To Ojciec Święty Jan Paweł II wyraził w 1993 r. takie życzenie. Czternastego listopada 1993 r. Ojciec Święty powiedział przy obiedzie, w obecności arcybiskupa Józefa Michalika: "Musisz napisać wspomnienia". Więc zaczęłam pisać.


    Powstały wtedy dwa pierwsze rozdziały, które Ojciec Święty przeczytał i zaakceptował. Przeczytał je także arcybiskup Michalik. Ale znaleźli się inni, którzy osądzili, że lepiej "nie teraz". Przerwałam więc pisanie książki i aż do dziś nie wróciłam już do tego tekstu.

    Natomiast "od zawsze", tj. od początku mojej przyjaźni z księdzem Karolem Wojtyłą pisałam do niego, a raczej dla niego moje myśli, bo mieliśmy tradycję wspólnego rozmyślania rano po Mszy św. Ksiądz Wojtyła wybierał tekst, nad którym rozmyślaliśmy w ciągu dnia i omawialiśmy go wieczorem. Ale gdy ktoś z nas wyjeżdżał, on pisał dla mnie teksty przeznaczone na każdy dzień, a ja ze swej strony pisałam, co myślę na dany temat - trochę tak jak "zadanie domowe"- w zeszycie, który mu dawałam po spotkaniu. Czytał to zawsze i niekiedy robił swoje uwagi.

    Z tych kolejnych, przez szereg lat pisanych moich myśli wybrałam niektóre i one stanowią następne rozdziały. Całość tekstów z okresu 50 lat byłaby za obszerna dla publikacji i zresztą zbyt osobista. Osobne rozdziały stanowią lata 1962, 1967 i 1978.

    Do tych notatek dołączyłam, niejako przeskakując czas, uwagi wyjaśniające łączność zdarzeń. Zasadniczo rozdziały te następują po sobie w porządku chronologicznym, oprócz części, którą zatytułowałam "powroty". Te teksty mają inny charakter, są to moje listy, a raczej notatki, pisane już, gdy Karol Wojtyła został Papieżem i wyjechał na zawsze z Krakowa. Są one o tyle odmienne, że - na jego prośbę - zawierają opisy przyrody, opisy miejsc, które polubił w naszych górach i będąc zamknięty w Watykanie, wspominał je. Interesował się nieomal każdym drzewem, a ponieważ wracałam tam wiele razy, powstały notatki, które ułożyłam odmiennie - nie według lat, a według miesięcy, bo opisy przyrody powtarzały się w ciągu roku. Więc zebrałam z tych 27 lat notatki z każdego miesiąca według kalendarza, począwszy od września, bo ostatni raz Ojciec Święty był tam w sierpniu 1978 r. Zebrałam je w ten sposób, aby nie powtarzać podobnych nieraz opisów, a więc każdy miesiąc zawiera teksty z różnych lat, ale z tego samego miesiąca.

    Ponadto Ojciec Święty pisywał dla mnie swoje myśli i od początku naszej przyjaźni nazywaliśmy go Bratem, stąd w listach jego skrótowy podpis "Br.".

    Ojciec Święty czytał wszystkie te teksty i wszystkie je zaakceptował. Nie ma w tej książce żadnej strony niezaakceptowanej przez niego. Dopiero rozdział końcowy, który zadedykowałam "rodzinie i przyjaciołom" powstał obecnie i tego tekstu on już nie czytał, ale znał oczywiście opisane w nim zdarzenia.

    Tak powstała ta książka - niespójna, niezaplanowana i niepisana do druku. Jeżeli teksty te udostępniam teraz ludziom, to wyłącznie dlatego, że przekonano mnie, że "ludzie mają prawo znać swoich świętych, ich życiorysy".
    Ale są to zarazem moje dzieje - i tego nie mogę zmienić; w pewnym sensie są to dzieje mojej duszy.

    Przed spodziewaną już śmiercią Ojca Świętego zapytałam go, czy spalić te notatki? Odpowiedział: Szkoda. Ale jednak wahałam się. Dostałam jednak odpowiedź od spowiednika: "Dzieje świętego należą do ludzi, nie są prywatną własnością" - należą do Kościoła.
    Są one jednak bardzo prywatne i zasadniczo wolałabym, aby się ukazały po mojej śmierci; jednak przekonano mnie - więc ulegam.

    Wanda Półtawska

    Hyszówki, 13 grudnia 2006 r.


    ********


    Z perspektywy męża


    Jak niewiele jest ludzi i jak nie ma prawie
    Pragnących się objawić!...
    Cyprian Norwid, Kółko


    Zawarte w tej książce teksty to w przeważającej części różne formy rozmyślań i modlitwy - toteż nie można jej czytać jako po prostu opowieści, zdania sprawy z pewnej historii, czy jako utworu literackiego, choć jest też zapisem dziejów człowieka-kobiety i lekarza psychiatry oraz jej bardzo bliskiej przyjaźni z człowiekiem-mężczyzną, który był kapłanem, duszpasterzem i Papieżem. Nie jest to utwór, pisany dla czytelnika, a intymne "dzieje duszy"; fakt ten stawia czytelnikom specjalne wymaganie podjęcia wysiłku rozmyślania - i, w miarę możności, także modlenia się - wraz z jej Duszpasterzem, Spowiednikiem i Przyjacielem, i z nią samą. (...)

    Po drugiej wojnie światowej z wielu stron odezwały się głosy: Czy możemy żyć po Auschwitz, czy cała okropność ludobójstwa XX wieku nie zmieniła gruntownie obrazu człowieka? Lub nawet: Czy nie zmieniła w sposób istotny samej ludzkości?
    Autorka książki, przeżywszy pierwsze cztery lata trzeciego dziesięciolecia swego życia w obozie koncentracyjnym Ravensbrück, poddana tam przez hitlerowskich lekarzy operacji doświadczalnej i w następstwie tych przejść skazana w późniejszym swoim życiu na ciężkie bóle fizyczne, miała dość powodów, aby także zadać sobie to pytanie.(...) Szukała kogoś, kto by ją zrozumiał i pomógł - i natrafiła na spowiednika, księdza Karola Wojtyłę.

    Drugi rozdział książki przedstawia to spotkanie w jego kontekście, atmosferze i genezie oraz zawiera szkic dalszego rozwoju ich przyjaźni. Spotkała kogoś, kto jak od razu wyczuła i zrozumiała, gotów był iść z potrzebującym wiele kroków, poświęcić mu wiele czasu i cierpliwości, czyniąc siebie niejako przezroczystym oknem na Boga i na prawdę o Bogu i o człowieku.

    Było to spotkanie dwu silnych indywidualności, które miały ze sobą, przy zasadniczej różności, wiele wspólnego; spotkanie bardzo -w najgłębszym sensie - męskiego mężczyzny i bardzo - w najlepszym sensie - kobiecej kobiety: wrażliwej, o bogatej dynamice uczuć, pracującej z oddaniem dla innych.

    Ona zobaczyła w nim dojrzałą męskość kapłana i ojca, a zarazem współczującego brata. On w miarę tego długiego kierownictwa i współpracy poznawał w niej kobiecość, co przy tak głębokim zainteresowaniu człowiekiem, zwłaszcza zaś żywym zajęciu się sprawami rodziny i miłości małżeńskiej - sprawami, które także jej leżały już wtedy na sercu - było niewątpliwie ważnym i owocnym doświadczeniem dla wielkiego Duszpasterza i teologa, a także filozofa i poety.

    Przedstawiony w książce przebieg przyjaźni - powiedzieć nawet można: eksperymentu - i jej owoce są świadectwem potwierdzającym pozytywną odpowiedź na pytanie o człowieka, pytanie, które w tak dramatyczny sposób stanęło dziś przed ludzkością. Świadectwo to trzeba, jak sądzę, widzieć jako dar: dar wielkiego Papieża dla pytającej ludzkości. Publikacja książki jest niejako przekazaniem tego daru. Cieszę się i jestem dumny z tego, że mogłem pomóc w jej przygotowaniu. (...)

    Andrzej Półtawski
    (ze wstępu)

    Kraków, 8 marca 2008 r.
    Informacje dodatkowe
    Rodzaj okładki Twarda
    Podtytuł Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich
    Autor Wanda Półtawska
    ISBN 978-83-7424-572-2
    Liczba stron 576
    Format okładki 165 x 235
    Tagi produktów

    Użyj spacji aby rozdzielić tagi, apostrofów (') aby wpisać frazy.