Księgarnia religijna gloria24.pl

Witaj! Jesteś tutaj po raz pierwszy? Zarejestruj się!
Judyta Syrek, 2006-05-31

recenzja książek Bajka o łaciatym słoniu Bombiku”„Wyprawa Bombika na Smoczą Górę” i „Pustynna przygoda Bombika” ,
tekst Bogusław Zeman SSP, ilustracje Marcin Piwowarski,
Edycja Świętego Pawła   

Bombik – mały, łaciaty słonik, który zrodził się w wyobraźni Bogusława Zemana SSP, a którego przygody bogato zilustrował Marcin Piwowarski, z pewnością zostanie przyjacielem niejednego przedszkolaka, a może i trochę starsze dzieci sięgną po kolejne tomy jego przygód – aby poczytać, pooglądać, a może i zaśpiewać (zagrać) jego piosenki. Bombik jest bowiem tak sympatyczny, że nie sposób go nie polubić.
Przede wszystkim – o czym Autor przypomina, rozpoczynając każdy kolejny tom opowieści – Bombik to „jedyny na świecie łaciaty słoń”. Jak wielkim było to problemem naszego małego „odmieńca” – i jak nauczył się (a raczej nauczono go) akceptować swoją odmienność – opowiada pierwsza z cyklu „Bajka o łaciatym słoniu Bombiku”.
Jak się żyje „łaciatym”? Cóż – nie najlepiej, skoro nawet wujowie i ciocie dziwią się jego odmienności, a co dopiero mówić o życiu wśród złośliwych hien, które napiszą o nim – równie złośliwą jak one same – piosenkę, wymyślą przezwisko („Plama”) i będą sobie stroić nie mniej złośliwe żarty.
Co pozostaje „łaciatym”? Najprościej zrobić to, co początkowo zrobił mały Bombik, czyli obrócić swoją odmienność przeciw sobie („Nie lubię siebie, bo jestem plamą na słoniowym honorze mojej rodziny), zwątpić („Do niczego się nie nadaję”; „Nikt nie widzi mnie, Bombika. Wszyscy widzą tylko moją plamę”). Mały słonik był tak zakompleksiony, że nie dostrzegał ani swoich zalet, ani talentu, a przecież pisał piosenki i śpiewał, grał na cymbałkach „melodie tak piękne, tak smutne”, że aż gwiazdy płakały ze wzruszenia.
A myślał tylko o plamie.
Czy można pomóc takim „plamiastym słonikom”? Tato Bombika sądził, że „tylko pozbycie się łaty może mu przynieść szczęście”. Mama była bliższa prawdy, bo gdy Bombik wyruszał do starego mamuta po pomoc, powiedziała: „wracaj, jak najszybciej, z łatą czy bez”.
A problemem okazała się nie sama plama, ale to, co – wyśmiewany, poniżany przez hieny – czuł sam Bombik. Na szczęście Sapiący Bambidu zdradzi mu swoją wielką tajemnicę, a wracając od niego, Bombik trafi do Księżycowej Krainy, gdzie zostanie w pełni zaakceptowany i – uwierzy w siebie. To niebieska żyrafa z Księżycowej Krainy powie mu prostą prawdę o hienach: „One nienawidzą, kiedy inne zwierzęta cieszą się i są szczęśliwe”. To właśnie w Księżycowej Krainie (a przecież księżyc „widzi wszystko” – jak pięknie pisze Bogusław Zeman), gdzie koncert gra się z nut zapisanych w sercu (i gdzie doceniony zostanie talent Bombika), słonik z plamą usłyszy o sobie: „Dobry i uczynny słoń, a do tego jeszcze taki oryginalny”; „Ten słoń jest po prostu niezwykły! Niezwykły słoń z piękną łatą”.
Tu wreszcie uwierzy w siebie – i w to, że „Najważniejsze jest serce”. Odtąd będzie mógł nie tylko przeciwstawić się hienom, ale – przede wszystkim – zacznie się naprawdę cieszyć życiem.
Gdyby nie ta przemiana, na pewno nie mielibyśmy kolejnych opowieści, bo tylko radosnemu, silnemu – miłością do świata, i tego w słońcu, i w deszczu – słonikowi mogły przytrafić się kolejne przygody. Choć z pewnością pokonanie problemów opisanych w pierwszym tomie to dopiero początek historii. W drugim, gdy urodzi się jego siostrzyczka, Bombik będzie musiał się pogodzić z faktem, że nie jest jedyny i najważniejszy na świecie. To wtedy poczuje się „porzucony jak… kolorowy kamyk z kolekcji, gdy na jego miejsce trafia ładniejszy”.
To z pewnością problem wielu małych czytelników. Bombik był smutny, bo choć z jednej strony niby wiedział to, co tłumaczyła mu mama: „Bomila jest mała i dlatego potrzebuje troszkę więcej naszej uwagi”, to z drugiej strony – „połowę wolnego czasu musiał spędzać z Bomilą, a przecież „starszaki mają swoje sprawy i swoje zabawy”. Dopiero kiedy Bomila zachorowała, Bombik „zrozumiał, że tak naprawdę to on chce mieć młodszą siostrę” – i poczuł się winny ( „że jej nie pilnował”; „może gdyby ją lubił…).
Wyrusza więc na „Wyprawę Bombika na Smoczą Górę”.
Czy gdyby kiedyś nie pokonał sam siebie (swoich kompleksów), próbowałby zdobyć smocze zioło dla swojej siostrzyczki? Czy zaprzyjaźniłby się ze strusiem Dudu, wybaczając mu wcześniej jego kłamstwa i zmyślenia? Teraz mógł mu mądrze powiedzieć: „Nie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś”. To bardzo ważna prawda, którą trzeba uświadamiać już najmłodszym.
W kolejnych tomach jakby „między wierszami” powracać będzie przezwyciężony problem Bombika (idąc na Smoczą Górę słonik „z daleka dostrzegł też stado hien, ale już nie zaczepiały Bombika”). A Bombik oczywiście zdobył smocze zioło – i dzięki przyjaciołom – zdążył je zanieść swojej małej siostrzyczce.
Ale Bombik nie jest ideałem, o nie. By się o tym przekonać, przeczytajmy z naszymi dziećmi „Pustynną przygodę Bombika”, czyli trzeci tom opowieści Bogusława Zemana.
Bombik marzy o wyprawie na pustynię (choć „pustynia to nie miejsce dla słoni”), ale obiecuje rodzicom, że nie będzie się znów narażał („nie można ryzykować, gdy to nie jest konieczne” – powie mu jego rozsądny Tata). Jednak Bombik nie dotrzyma słowa i o mały włos nie przepłaci tego życiem. I znów pojawi się problem: jak spojrzeć w oczy rodzicom, których się oszukało?
Te bajki pełne są wielkiej mądrości – więc i tym razem miłość zwycięży, a nasz mały bohater usłyszy: „Bombiku, rodzice kochają przecież ciebie, a nie twoje dobre sprawowanie, posłuszeństwo czy niezawodność… Wszyscy popełniamy błędy, ale miłość od nich nie zależy”. To jest właśnie ta ważna myśl, którą – mam nadzieję – zapamiętają nasze dzieci.
A może wielkie tajemnice zostaną w ich pamięci dzięki piosenkom Bombika? Bowiem każdy tom zawiera mały śpiewnik – nie tylko z tekstami, ale i z nutami piosenek (zatem dzieci w przedszkolach mogą się ich nauczyć; a innym – może wystarczą domowe cymbałki, jak Bombikowi?). Każda kolejna książeczka kończy się „Słowniczkiem Bombika”, pełnym ważnych słów związanych z Afryką (czasami poszczególne hasła w kolejnych tomach się powtarzają; nie wszystkie dzieci będą miały komplet książeczek, może więc rzeczywiście lepiej czasem któreś hasło powtórzyć).
Najważniejsza nie jest jednak ani ta wiedza słownikowa, ani nuty piosenek, choć stanowią one z pewnością duży walor edycji, ale mądra i – w najlepszym tego słowa znaczeniu – prosta opowieść o miłości, przyjaźni, braterstwie, odwadze, akceptacji, tolerancji…
Starannie wydana przez Edycję Świętego Pawła, ładnie ilustrowana seria o Bombiku, której pierwszy tom troszkę niepokojąco przypominał opowieść o Jumbo (zakompleksionym i odrzucanym przez wszystkich maleńkim słoniku z wielkimi uszami, który przypadkiem odkrył, że umie fruwać), z każdym kolejnym tomem staje się coraz bardziej „samoswoja”. Autor w niewielkich książeczkach potrafił ująć wielkie problemy małych ludzi, więc naprawdę szkoda by było, gdyby nasze dzieci nie spotkały się z opisanymi przez niego przygodami przesympatycznego słonika z plamą na plecach… Jedynym takim słoniem na świecie…

Dorota Koman
krytyk literacki

 - Dodaj do koszyka >>

ilość pozycji: 4

suma: 86.40 zł

» zobacz koszyk
zobacz promocje»

Zapisz się

na bezpłatny newsletter gloria24.pl

Co miesiąc możesz wylosować książkę!

Zobacz co dostaniesz »

satysfakcja gwarantowana

Infolinia: 0-801-00-33-80

Bestsellery

  1. Uwierzcie w koniec świata! o. Joachim Badeni OP, Judyta Syrek
       23.90 zł
  2. Wierność Duchowi Świętemu Thomas Philippe OP
       34.90 zł
  3. Spowiedź bez końca. O grzechu, pokucie i nowym życiu… Paweł Kozacki OP, Wojciech Prus OP
       25.00 zł
wiecej»

Pomoc

więcej»
szukanie zaawansowane »
Wspieramy fundacja Zdążyć z Pomocą
© 2005 - 2010 Księgarnia religijna gloria24.pl ul. Ostatnia 1C, 31-444 Kraków, tel.: 0801-00-33-80, fax: 012-411-14-52

Nasze tagi w Gloria24.pl: książki religijne, książki katolickie, biografie świętych, Biblia, cudowny medalik, Chrystus, Maryja, ksiądz Jerzy Popiełuszko, Jan Paweł II, Ojciec Święty, Cud glorii, Santo subito, Kościół, Biblia Tysiąclecia, e-booki, religioznawstwo, śpiewniki, ochrona życia.