Świadomy turysta, wybierając się do Grecji, nie może bynajmniej poprzestać na najdawniejszym okresie jej dziejów. Bo starożytność grecka jest tylko epizodem w jej długiej historii, liczącej przecież blisko trzy tysiąclecia. Za umowny koniec antycznej cywilizacji greckiej przyjmuje się datę zamknięcia Akademii Ateńskiej, czyli rok 529, uczelni założonej jeszcze w pierwszych dekadach złotego okresu kultury greckiej, a więc w V wieku p.n.e., czyli w szczytowej epoce rozwoju greckiej myśli, filozofii, nauki, literatury i sztuki. Co zatem działo się przez następne stulecia począwszy od epoki Justyniana Wielkiego? Czy Grecja popadła w dekadencję, w zapomnienie, w intelektualny niebyt, w architektoniczną martwotę? Nic bardziej uproszczonego. Kraj ten wszedł w nowy etap swych dziejów, jakże różny od poprzednich, a przecież etap niemniej fascynujący. Jako jedna z wiodących prowincji Cesarstwa Wschodniorzymskiego, przetrwała Grecja jeszcze pełne tysiąclecie w ramach istnienia Bizancjum.
Bizantyńska cywilizacja jest cywilizacją chrześcijańską. To różnorodne pomniki tej cywilizacji w większym stopniu aniżeli antyczne pokrywają dziś obszar państwa greckiego. Należą do nich starodawne kościoły i monastery, zamki, twierdze i fortyfikacje obronne, tudzież urządzenia miejskie, by poprzestać tylko w obszarze architektury, nie wchodząc w dziedzinę innych skarbów stworzonych przez tę wielką cywilizację. Tak jak z epoki starożytnej zachwycają nas swą proporcją, symetrią, prostotą i pięknem antyczne świątynie, tak w okresie bizantyńskim podobnych, o ile nie większych doznań może nam przysporzyć obcowanie z sakralną architekturą i jej wystrojem w postaci niewymownie pięknych malowideł. Co więcej, w przeciwieństwie do zabytków antycznych, które są już martwe i nie potrafią do nas przemówić jak tylko poprzez estetykę, o tyle bizantyńskie pomniki są żywe, bo żyją wiarą prawosławia. A to ciągle wypełnia duszę tak dawnych, jak i współczesnych Greków. Wiara ta ustrzegła Greków przed groźbą utraty własnej tożsamości podczas pięciu wieków trwania w okowach tureckiej niewoli. Współczesny Grek ma więcej w sobie cech Bizantyńczyka aniżeli Hellena. Jest dogłębnie uformowany przez ortodoksję, co nie może stać w sprzeczności z jego słuszną dumą, karmioną świadomością wielkich czynów i osiągnięć jego antycznych praprzodków. Jakże wzruszająca to wizja ujrzeć na ścianach greckich cerkwi antycznych filozofów w towarzystwie hieratycznych postaci świętych. Choć tak bardzo różna, to jednak Grecja jest jedna, czy to starożytna, czy średniowieczna, czy w końcu nowożytna. I w taki sposób należy ją postrzegać.
Grecka architektura chrześcijańska to najprawdziwsze przybytki architektonicznego geniuszu, malarskiej wzniosłości i świadectwo odkrycia urody krajobrazu jako zewnętrznej oprawy dla budownictwa. Przewodnik po zabytkach bizantyńskich w Grecji pragnie wypełnić pewną lukę, jaka powstała z niedoceniania tego, co stworzyło Bizancjum na przestrzeni tysiącletniego trwania cywilizacji. Chciałby zachęcić podróżnych do poświęcenia nieco uwagi tym wzniosłym zabytkom, które przecież mogą znaleźć się na trasie ich przejazdu w granicach tego czarującego kraju. (od Autora)
| Rodzaj okładki | Miękka |
|---|---|
| Podtytuł | Kulturowy przewodnik po Grecji Bizantyńskiej |
| Autor | Jan Gać |
| ISBN | 978-83-7318-954-6 |
| Liczba stron | 224 |
| Format okładki | 116×206 mm |
