Bezpieczne zakupy, 100% gwarancja satysfakcji
Wczytwanie, proszę czekać...
Spis treści
Podziękowania 7Ze wstępu do książki:
Ta książka, zaprojektowana i zrealizowana przez Kathleen Deignan, jest zbiorem najpiękniejszych i najbardziej odkrywczych fragmentów pism Thomasa Mertona, ułożonych w formie modlitw zaproponowanych według porządku godzin: brzasku, dnia, zmierzchu i zmroku, na każdy dzień tygodnia. Wynikiem tej pracy jest współczesna wersja prastarej formy modlitewnika, zwana Księgą Godzin. Czytelnik będzie musiał sam znaleźć sposób, w jaki używanie tej Księgi Godzin może go umocnić w jego własnej podróży duchowej. Jednak czasami poprzez wymianę przemyśleń, my, którzy podróżujemy razem na ścieżce duchowej, możemy zachęcać się i pomagać sobie wzajemnie. Zatem, w tym duchu chciałbym podzielić się z Czytelnikiem, jak ścieżka duchowa, ucieleśniona w tej książce, wciąż przemienia moje życie.
Thomasa Mertona zacząłem po raz pierwszy czytać w 1958 roku. Mając wtedy czternaście lat, byłem zbyt młody, by właściwie docenić to wszystko, o czym pisał Merton. Natomiast, byłem w stanie wyczuć, że słowa Mertona o Bogu pochodzą z jego własnego, głębokiego doświadczenia Boga. W sposób niewyraźny, ale szczery, zrozumiałem, że czytanie Thomasa Mertona może pomóc mi odnaleźć moją drogę do Boga. Gdy skończyłem szkołę średnią, wstąpiłem do klasztoru trapistów opactwa Gethsemani w stanie Kentucky, USA, gdzie żył Merton. Mój mistrzowski plan był taki, aby wstąpić do klasztoru, tak aby Merton mógł prowadzić mnie w moim poszukiwaniu Boga. I, niesamowita rzecz, tak się stało. Jako nowicjusz, pod opieką Mertona w roli mistrza nowicjatu, spotykałem się z nim regularnie sam na sam w celu kierownictwa duchowego.
To, co cenię najbardziej z moich chwil z Mertonem, to nie jakaś szczególna rzecz, którą powiedział. Raczej największym skarbem jest to wszystko, co mówił, co sprowadzało się do zaproszenia do przyłączenia się do niego, by słuchać Boga w ciszy. To jest to zaproszenie, które ja słyszę w każdym fragmencie tej książki. Mam nadzieję, iż gdy będziecie modlili się z tą książką, będziecie słyszeli Mertona rozszerzającego to zaproszenie także do Was, zapraszającego Was do słuchania w ciszy, oddawania się ciszy, odkrywania samemu, jak cierpliwie Bóg czeka w ciszy na to, aby cały ten Twój wewnętrzny hałas sam się wyczerpał tak, abyś ty w końcu, zubożały i pusty, mógł zacząć słuchać Boga powołującego Ciebie i wszystkie rzeczy do istnienia poprzez słowo.
Nie musisz tak bardzo szukać, aby odkryć to zaproszenie do słuchania tego, co rozbrzmiewa we wszystkim, o czym mówi Merton. Odkryjesz to wezwanie do słuchania, jak powoli będziesz przechodził nad jego słowem tak, aby nie tylko nie pominąć tego ukrytego skarbu, do którego odkrywania on ciebie zaprasza. Rzeczą rozbrajającą jest fakt, że w miarę jak uczysz się słuchać, zaczynasz uświadamiać sobie, że tym skarbem jest sama obecność Boga w Tobie, który wypowiadając słowo, powołuje Ciebie do istnienia jako kogoś, kogo Bóg uważa za skarb na wieki.
Gdy
w ten sposób uczymy się czytać Mertona, to pauzy pomiędzy zdaniami
stają się dłuższe. Cisza zrodzona pojedynczą, zatrzymującą myśl frazą,
pogłębia się. W tej uważnej ciszy zaczynamy zdawać sobie sprawę, że
spokój Boga, cichy głos, rozlegający się w słowach Mertona, rozbrzmiewa
wewnątrz nas samych i w każdej przemijającej godzinie naszego życia.
Zatem, jest to duch, w którym, mam nadzieję, siedzicie nad modlitwami,
poezjami i psalmami Thomasa Mertona - nie szukając jedynie informacji,
czy nawet inspiracji, ale zapadacie się w głębie ciszy, której nie
jesteście w stanie nazwać, czy domagać się, czy pojąć.
Pochylając się w ten sposób nad pismami Mertona możesz zaczynać wyczuwać, że on przemawia bezpośrednio do Ciebie, gdy mówi:
Nie
jest łatwo podejmować wysiłek wypowiedzenia tego, co wiem, a nie mogę
wyrazić. Właściwie odnoszę wrażenie, że ujrzeliście coś najbardziej
drogocennego - a jednocześnie najbardziej dostępnego. Rzeczywistość,
która jest obecna dla nas i w nas: nazwijmy ją Istota, nazwijmy ją
Atman, nazwijmy ją Pneuma... , czy Cisza. A prosty fakt, iż poprzez
bycie uważnym, poprzez naukę słuchania (czy odzyskiwania naturalnej
zdolności słuchania, której nie można się nauczyć, tak jak oddychania),
możemy sami znaleźć, pogrążeni w takiej szczęśliwości, której nie można
wytłumaczyć: szczęście zjednoczenia się ze wszystkim, co jest ukryte
pod pojęciem Miłości, dla której nie może być żadnego wytłumaczenia.
Sądzę, że największe zadowolenie przynosi mi fakt, że rozpoznajemy się
wzajemnie w tej metafizycznej przestrzeni ciszy i szczęśliwości,
i wyczuwamy w pewien sposób na moment, że jesteśmy „napełnieni rajem,
choć o tym nie wiemy."
Nie wiemy, że jesteśmy pełni raju, ponieważ jesteśmy tak napełnieni naszym własnym zgiełkiem, iż nie możemy słyszeć Boga radującego się nami i wszystkimi rzeczami w stworzeniu. Wobec tego, Merton ukazuje nam drogę do domu. On oddaje się Bogu w ciszy. Oddaje się tak całkowicie Bogu w ciszy, że gdy zaczyna mówić, jego głos i głos Boga zlewają się ze sobą w polifonii łaski i chwały, co powoduje, że nasze własne serca zaczynają się ożywiać i przebudzać.
Jest to ten moment, kiedy możemy docenić, jak zawartość tej książki płynnie wtapia się ze swoją strukturą w „Księgę Godzin", gdyż godzina po godzinie możemy uczyć się słuchać polifonii Boga rozbrzmiewającej we wszystkim, co słyszymy. I tak godzina po godzinie uczymy się nie wierzyć w i wyrzucić z siebie fałszywe komentarze, które wychodzą z ukrytych zakamarków naszych umysłów. To godzina po godzinie, jak przychodzi nam odkrywać, że ta pozorna kakofonia dzwoniących telefonów, przepływającego ruchu ulicznego, tych wielu ludzi mówiących tak wiele rzeczy, jest rozbrzmiewającą w świecie polifonią Boga. W miarę jak uczymy się rozpoznawać i słuchać tej polifonii, ulegamy przemianie. W trakcie naszej przemiany zaczynamy uświadamiać sobie, że „jesteśmy napełnieni rajem, choć o tym nie wiemy".
I tak oto trzymasz w swoich rękach sposób dołączenia się do Mertona na ścieżce słuchania. Wyczuwam, że Thomas Merton jest w jakiś sposób w pobliżu, czekając w każdej rzeczy, którą wypowiada, aby zachęcić Cię, abyś nie wątpił, iż wszystko to Bóg może osiągnąć w Tobie, wszystko to Bóg może wyrazić poprzez Ciebie, jeśli oddasz się Bogu w ciszy.
JAMES FINLEY
Fragment:
NIEDZIELA
BRZASK
Mam czas jedynie na wieczność.
Werset otwierający
Wielbienie i kantyki uprzedzają
każdego dnia śpiewające dzwony, które budzą słońce.
Otwórz sekretne oko wiary
i pij te głębie niewidzialnego światła.
Hymn
Gdy psalmy zadziwiają mnie swoją muzyką,
a antyfony odurzają,
Duch śpiewa: zapada się dno mojej duszy.
A z wnętrza mojej piwnicy
Miłość, głośniej niż grom,
otwiera niebo wolnego powietrza.
Budzą się nowe oczy.
Na skrzydłach ślę w świat imię Miłości,
a pieśni wokół mnie wyrastają jak dżungla.
Chóry wszystkich stworzeń śpiewają melodie,
które w Edenie grał Twój Duch.
Zebry i antylopy, i rajskie ptaki
jaśnieją na powierzchni otchłani,
a ja jestem pijany wielkim odludziem
szóstego dnia w Księdze Rodzaju.
Antyfona
Najcudowniejszą chwilą dnia jest ta, kiedy stworzenie w swojej
niewinności prosi jeszcze raz o pozwolenie, by „istnieć", tak jak
zrobiło pierwszego poranka.
Psalm
Pierwsze świergoty budzących się ptaków oznaczają point vierge brzasku
pod niebem, ale jeszcze bez rzeczywistego światła,
chwilę podziwu i niewyrażalnej niewinności,
gdy Ojciec w doskonałej ciszy otwiera ich oczy.
Mówią do Niego nie płynną pieśnią, lecz budzącym się zapytaniem,
które jest ich początkiem,
ich stanem w point vierge.
Ich natura pyta, czy to już czas, by „istniały".
On im odpowiada: „Tak".
Wtedy kolejno się budzą i stają się ptakami.
Zaczynając śpiewać, wyraźnie okazują, że są ptakami.
Po chwili będą w pełni sobą i nawet będą latać.
Tymczasem najcudowniejszą chwilą dnia jest ta,
kiedy stworzenie w swojej niewinności prosi jeszcze raz o pozwolenie, by „istnieć",
tak jak zrobiło pierwszego poranka.
Cała mądrość stara się zebrać i objawić w tym ciemnym i słodkim miejscu.
Ludzka mądrość nie odnosi sukcesu,
gdyż popadliśmy w samokontrolę i nie możemy nikogo prosić o pozwolenie.
Zwracamy się ku naszym porankom jak ludzie o niezrażonej determinacji.
Znamy czas i dyktujemy warunki.
Wiemy, która jest godzina.
Dla ptaków nie jest to czas, o którym rozmawiają,
lecz dziewicze miejsce między ciemnością a światłem,
między niebytem a bytem.
Dlatego budzą się drozdy i kardynały.
Następnie wróble - śpiewaki i strzyżyki.
Na samym końcu gołębie i kruki.
Tu tkwi niewypowiedziana tajemnica: raj jest wszędzie wokół nas, a my tego nie pojmujemy.
Jest szeroko otwarty. Miecz został zabrany, lecz my o tym nie wiemy:
poszliśmy „jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa".
Światła zapalone. Zegary tykają. Termostaty pracują. Piece pieką. Elektryczne golarki zakłócają fale radiowe.
„Mądrość", woła diakon świtu, ale my nie słuchamy uważnie.
Antyfona
Są tam krople rosy wyglądające jak szafiry w trawie, gdy tylko pojawia
się poranne słońce, a liście poruszają się dotknięte cichym lotem
uciekającego gołębia.
Psalm
Dzisiaj, Ojcze, to błękitne niebo Cię wychwala.
Sławi Cię delikatna zieleń i pomarańczowe kwiaty tulipanowca.
Odległe niebieskie wzgórza wielbią Cię wraz ze słodko pachnącym powietrzem, pełnym lśniącego światła.
Migocące muchołówki sławią Cię
wraz z ryczącym bydłem i przepiórkami w oddali.
I ja także, Ojcze, wysławiam Cię wraz ze wszystkimi moimi braćmi,
a oni udzielają głosu mojemu sercu i mojej ciszy.
Jesteśmy wszyscy jedną ciszą i różnorodnością głosów.
Zebrałeś nas razem,
uczyniłeś z nas jedno i wielu,
umieściłeś mnie tutaj pośrodku jako świadka, jako świadomość i radość.
Jestem tutaj.
We mnie obecny jest świat, i Ty jesteś obecny.
Jestem ogniwem w łańcuchu światła i obecności.
Uczyniłeś mnie czymś w rodzaju środka, ale środka, który jest nigdzie.
A mimo to jestem „tu".
Bycie tutaj, z ciszą Synostwa w sercu,
oznacza bycie środkiem, w którym wszystkie rzeczy upodabniają się do Ciebie.
To z pewnością wystarczające dla bytu przygodnego.
Modlitwa po psalmie
Błagam Cię, byś zachował mnie w tej ciszy, tak abym mógł się od niej uczyć
słowa Twojego pokoju
i słowa Twojego miłosierdzia,
i słowa Twojej łagodności wobec świata:
i może by przeze mnie Twoje słowo pokoju stawało się słyszalne
tam, gdzie od dawna nikt nie może go usłyszeć.
Czytanie
Kontemplacja to odpowiedź na wezwanie: wezwanie od Tego, który nie ma
głosu, a który mimo to przemawia we wszystkim, co istnieje, i który
przede wszystkim przemawia w głębokościach naszego własnego istnienia:
gdyż my sami jesteśmy Jego słowami. Jednakże jesteśmy słowami, które
mają okazać Mu wzajemność, mają Mu odpowiedzieć, naśladować Go, a nawet
w pewien sposób posiadać Go i wyrażać. Kontemplacja jest tym echem.
Jest to głęboki rezonans w najskrytszym ośrodku naszego ducha, w którym
nasze prawdziwe życie zatraca odrębny głos i rozbrzmiewa
majestatycznością i miłosierdziem Żyjącego i Ukrytego. On sam odpowiada
w nas, a ta odpowiedź jest Bożym życiem, Bożą kreatywnością, czynieniem
wszystkich rzeczy nowymi. My sami stajemy się Jego echem i Jego
odpowiedzią. Jest to tak, jakby stwarzając nas, Bóg zadał pytanie,
a rozbudzając nas do kontemplacji, odpowiedział na nie, tak iż
kontemplatyk jest zarazem i pytaniem, i odpowiedzią.
A wszystko skupia się w jednej świadomości - nie twierdzeniu, a doświadczeniu: „Ja Jestem".
Cisza
Responsorium
Rzeczy Czasu są w zmowie z wiecznością.
Kantyk
Spójrz wysoko na ptaki! Czyż do nich należy ta pieśń
przelatująca w leśnym świetle,
raniąca słuchacza tak promiennymi strzałami?
Więcej niż pora roku narodzi się tu, przyrodo,
w twoim świecie ciężarnych luster!
Milczące powietrze oczekuje jednej nuty,
jednego światła i jednego promienia, i będzie źródłem aniołów:
jedna chwila, jedno spojrzenie na lśniący staw, i wtedy
asperges me! słodkie pustkowie, i spójrz! jesteśmy odkupieni!
Od momentu, gdy ziarno ognia
tlące się w sercu każdej żyjącej istoty,
które Bóg sadzi swoją niepodzielną mocą -
grzebie swą myśl zbyt rozległą dla światów
w ziarnie i korzeniu oraz źdźble i kwiecie,
aż do chwili, gdy w zadziwiających światłocieniach,
przeciążając pobożną ciszę wiosny,
stworzenie przekonuje się, że napór jego wiecznej tajemnicy
jest zbyt straszny, by go wytrzymać.
Jakkolwiek patrzymy, spójrzmy! Skały i drzewa,
pastwiska i wzgórza, i strumienie, i ptaki, i firmament,
i nasze dusze rozbłyskują w nas samych i oblewają nas światłem,
podczas gdy dziki krajobraz, nieznany, nieodwiedzany,
dźwiga snopy czystego, przemieniającego ognia.
I wtedy, o, wtedy zapisany obraz, wyćwiczony w poświęceniu,
głęboka, zjednoczona potrójność odbita w naszej najgłębszej istocie,
lśniąca znakomitą zgłoską takiej intuicji,
przemienia się wewnętrznie
i zasiewa to światło głęboko w sercu ciemności i zapomnienia,
a następnie pogrąża się, by odkryć płomień.
Prośby
Modlitwa Pańska
Modlitwa na zakończenie
Z włosami niemal stojącymi dęba i szeroko otwartymi oczyma duszy jestem obecny,
wcale tego nie pojmując, w tym niewypowiedzianym Raju, i oglądam tę tajemnicę,
tę szeroko otwartą tajemnicę, która jest dostępna dla każdego,
za darmo, a nikt nie zwraca na nią najmniejszej uwagi.
O raju prostoty, samoświadomości - i samozapomnienia - wolności, pokoju.
Witam serdecznie, napiszę szczerze, że Wasza ksiegarnia zrobiła na mnie ogormnie wrażenie. Jeszcze w żadnym sklepie nie spotkałam się z tak miłą obsługą. Tyle starania o to, by klinet otrzymał zamówione produkty do domu. Jestem również ogromnie zaskoczona Waszym zainteresowaniem ludźmi, którzy u Was kupują. Jestescie ciekawi, czy podoba im sie książka, czy dotarła w doskonałym stanie, co nas interesuje i takie różne sprawy.
Sylwia
Jestem jednocześnie bardzo pozytywnie zaskoczony prywatnym i osobistym podejściem właściciela Glorii do własnych klientów. Dziękuję za wiadomość.
Rafał
Muszę przyznać, że Państwa Internetowa oficyna jest bardzo wygodną księgarnią - głównie dzięki szerokiemu wyborowi i kompozycji książek z różnorodnych wydawnictw katolickich - tak więc zamiast przeglądać 10 różnych wydawniczych linków, najczęściej wchodzę na stronę Państwa księgarni.
Izabella
Jeszcze raz Państwu dziękuję za tak staranne, uwzględniające życzenia klienta załatwienie mojego zamówienia. Jesteście naprawdę znakomici.
Piotr
Przeglądanie katalogu i kupowanie w "Gloria24" to prawdziwa przyjemność. Jest wiele naprawdę ciekawych i mądrych pozycji, wartych posiadania i czytania. Wiele tych pozycji już posiadam, ale z chęcią polecam znajomym. Jakość wykonywanych usług też jest wysoka, przesyłki starannie zapakowane, książki nie uszkodzone, dobrej jakości, docierają dość szybko. Pozdrawiam serdecznie. Z poważaniem
R. I.
Płacimy za recenzje!
Napisz recenzję tego produktu i zbieraj Talenty. Więcej informacji »
Gloria24.pl zastrzega sobie prawo do niepublikowania wszystkich nadesłanych komentarzy.
Aby dodać swoją opinię musisz się zalogować.
Nasze tagi w Gloria24.pl: Thomas Merton, książki religijne, książki katolickie, biografie świętych, Biblia, cudowny medalik, Chrystus, Maryja, ksiądz Jerzy Popiełuszko, Jan Paweł II, Ojciec Święty, Cud glorii, Santo subito, Kościół, Biblia Tysiąclecia, e-booki, religioznawstwo, śpiewniki, ochrona życia.