Wczytwanie, proszę czekać...
Nota Wydawcy
Człowiek z Villa Tevere to portret założyciela Opus Dei z drugiej
połowy jego życia. Św. Josemaria Escrivà mieszkał w Villa Tevere,
rzymskiej siedzibie Opus Dei, od 1946 roku aż do śmierci w 1975 roku.
Okres ten obfitował w ważne wydarzenia, które Pilar Urbano dogłębnie
przedstawia: relacje Josemarii z kolejnymi papieżami (Piusem XII, Janem
XXIII i Pawłem VI), realizację misji założycielskiej, czas Soboru
Watykańskiego II, przygotowania do ekspansji Opus Dei na całym świecie,
sposób formowania duchowych dzieci Josemarii Escrivy Poznajemy również
nieznane szczegóły zwykłych dni św. Josemarii, wypełnionych wytężoną
pracą i chwil odpoczynku. Widzimy, jak przeżywał choroby i
przygotowywał się do śmierci.
Przesłanie Escrivy rozpoczęło cichą rewolucję w Kościele. Zwykle wokół
wielkich postaci i instytucji przez nich założonych nie brakuje
kontrowersji. Pijar Urbano, jak przystało na rasowego dziennikarza,
bada dokumenty, listy notatki, rozmawia z dziesiątkami naocznych
świadków i przemierza miejsca, w których toczyło się codzienne życie
założyciela Opus Dei. Nie interesuje ją legenda, szuka człowieka z krwi
i kości, który zmaga się ze swoją życiową misją.
PILAR URBANO (ur. w 1940 roku w
Walencji) to jedna z najbardziej znanych hiszpańskich dziennikarek.
Specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym. Mistrzyni wywiadu i
felietonu. Jej książki wzbudzają ogromne zainteresowanie czytelników.
Jest jedyną osobą, której udało się — i to dwukrotnie — przeprowadzić
wywiady z królową Hiszpanii Zofią. Ich owocem są książki: La Reina
(Królowa, 1997) i La Reina muy de cerca (Królowa z bliska, 2008).
Twierdzi jednak bez wahania, że Człowiek z Villa Tevere jest najlepszą
pracą jej życia.
Fragment
Okolice Segovii, Molinoviejo. Jest wrzesień tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego szóstego roku. Jesień i złociste topole. W domu rekolekcyjnym, w czytelni, Luis Mosquera zaimprowizował swoją malarską pracownię. Wyjątkowo, „absolutnie wyjątkowo… dlatego że interesuje mnie ta osobistość” zgodził się na namalowanie portretu poza swoją pracownią dojeżdżając każdego ranka z Madrytu. Również portretowany musiał pokonać swoją niechęć do bezczynnego pozowania dwa razy po pięć… „przez dziesięć sesji, jakbym był artystą filmowym!”
Mosquera chciał więcej czasu: „Potrzebuję dwa razy więcej, trzy razy więcej sesji… Jestem powolnym malarzem… Myślę dużo nad każdym pociągnięciem pędzla”. Ostatecznie dochodzi do ugody – pięć sesji po dwie i pół godziny.
Mosquera wie, że w tej sytuacji strój portretowanego będzie niewdzięczną trudnością. Mons. Escrivá nosi czarną sutannę, której jedyną ozdobą jest długi pionowy rząd guzików, a jedynym kontrastem – krótkie białe fragmenty koloratki i wystające mankiety.
Wszelkie ożywienie obrazu musi pochodzić z twarzy i dłoni. Tutaj należy utrwalić wyraz twarzy, charakter, ucieleśnienie osobowości, która jawi mu się żywa, bogata w odcienie, o niepowtarzalnym kształcie. Tutaj musi narysować dojrzałego człowieka, który jednak tryska młodzieńczym zapałem. Zahartowanego w bólu ascetę a przy tym człowieka wesołego. Człowieka o duszy w głębi kontemplacyjnej, którego krew tętni jednak z mocą w żyłach. Intelektualistę pozbawionego oziębłości. Eleganckiego, ale bez strojności. Prostego, ale nie prostackiego. Przystępnego, ale bez spoufalania się. Poważnego, a przy tym z uśmiechem, pogodnego, chociaż pełnego siły. Człowieka spokoju. A przy tym wszystkim wojownika. Wystarczy na niego spojrzeć. Wysunięty i krągły podbródek znamionuje upór. Wąskie wargi o wyraźnych kącikach zdradzają niezłomność i panowanie nad sobą. Obszerne zmarszczki na czole, niczym mewy z rozpostartymi skrzydłami, od skroni do skroni ukazują wzniesienia wyraźnie poorane minionymi (a może obecnymi?) cierpieniami. Tak, malarz wie, że ma do czynienia z postacią o potężnych przeciwieństwach.
Przez długą chwilę powraca wciąż do drobnego, ale upartego dylematu: po kapłańsku męski czy po męsku kapłański? Wreszcie nabierając swoimi pędzlami sjenę i ochrę, ziemię i ciało, rozstrzyga: „Kapłan na męskiej podbudowie”.
Mosquera studiuje te dłonie. Unerwione. Silne. Zręczne. Wyraziste. Wyobraża sobie, że nieskończenie wiele razy trzymały wieczne pióro, że przesuwały paciorek za paciorkiem wiele różańców, że sprawowały dzień po dniu przez tyle lat chrześcijańską tajemnicę Eucharystii… To dłonie rzemieślnika, pracowite dłonie, dłonie stworzone do starannej pracy. Artysta zastanawia się: „coś jak dłonie garncarza”. I pragnie zanurzyć swój pędzel w glinie.
W całym obliczu dominują trzy cechy. Inteligencja, owszem. Sympatia… czy może raczej intensywna zdolność komunikacji? I trzeci, głęboki i subtelny element, który umyka malarzowi i który będzie stanowił dla niego pasjonujące wyzwanie w ciągu pięciu sesji. To trzeci czynnik, prosty i złożony, bardzo trudny do uchwycenia i określenia, ale jest tam, bardziej wyczuwalny niż oczywisty, od pierwszej chwili, w której co rano, o jedenastej, wobec jesieni i złocistych topól, malarz staje z twarzą w twarz z portretowaną postacią.
Będzie odkrywał go stopniowo, obserwując w ciszy, wnikliwie badając jego cechy, słuchając, jak podczas pozowania mówi, albo czując, jak przeszywa go jego spojrzenie…
Witam serdecznie,
napiszę szczerze, że Wasza ksiegarnia zrobiła na mnie ogormnie wrażenie.
Jeszcze w żadnym sklepie nie spotkałam się z tak miłą obsługą. Tyle
starania o to, by klinet otrzymał zamówione produkty do domu. Jestem
również ogromnie zaskoczona Waszym zainteresowaniem ludźmi, którzy u Was
kupują. Jestescie ciekawi, czy podoba im sie książka, czy dotarła w
doskonałym stanie, co nas interesuje i takie różne sprawy.
Sylwia
Jestem jednocześnie bardzo pozytywnie zaskoczony prywatnym i osobistym podejściem właściciela Glorii do własnych klientów. Dziękuję za wiadomość.
Rafał
Muszę przyznać, że Państwa Internetowa oficyna jest bardzo wygodną księgarnią - głównie dzięki szerokiemu wyborowi i kompozycji książek z różnorodnych wydawnictw katolickich - tak więc zamiast przeglądać 10 różnych wydawniczych linków, najczęściej wchodzę na stronę Państwa księgarni.
Izabella
Jeszcze raz Państwu dziękuję za tak staranne, uwzględniające życzenia klienta załatwienie mojego zamówienia. Jesteście naprawdę znakomici.
Piotr
Przeglądanie katalogu i kupowanie w "Gloria24" to prawdziwa przyjemność. Jest wiele naprawdę ciekawych i mądrych pozycji, wartych posiadania i czytania. Wiele tych pozycji już posiadam, ale z chęcią polecam znajomym. Jakość wykonywanych usług też jest wysoka, przesyłki starannie zapakowane, książki nie uszkodzone, dobrej jakości, docierają dość szybko.
Pozdrawiam serdecznie.
Z poważaniem
R. I.