Księgarnia religijna gloria24.pl

Witaj! Jesteś tutaj po raz pierwszy? Zarejestruj się!

Bezpieczne zakupy, 100% gwarancja satysfakcji

Bestseller
Kupując ten produkt zyskasz Talentów: 9
Czas
wysyłki
7 dni
Gdy radość budzi nadzieję  - Sz. Sztuka, P. Kozacki, E. Smolana, M. Paluch, A. Chwieduk - okładka

Sz. Sztuka, P. Kozacki, E. Smolana, M. Paluch, A. Chwieduk

Wydawca: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
Seria: Seria z kluczem
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-7354-326-3
Format: 133 x 215
Stron: 131
Rodzaj okładki: miękka
cena: 18.00 zł
Obniżyliśmy koszty wysyłki.
Książkę Gdy radość budzi nadzieję można kupić płacąc tylko 7 złotych za wysyłkę szczegóły »
Dodaj do koszyka >>

Wczytwanie, proszę czekać...

Nota Wydawcy

Rozmowy na temat radości chrześcijańskiej zebrane w tej książce nie były łatwe, bardzo trudno bowiem zdefiniować radość. Kiedy jest, ciężko ją uchwycić, a kiedy jej nie ma, rodzi się smutek i cierpienie.

Zaproszeni autorzy powiązali radość z nadzieją. Radość wyłaniająca się z nadziei pozwala wierzyć, że to, co trudne, minie. W Biblii, zaraz po najczęściej pojawiających się słowach umocnienia Nie bój się, spotkamy nawoływanie i zaproszenie Boga do radości. Również tej radości najtrudniejszej – w obliczu świadomości zła; jak mówiła św. Teresa z Lisieux, niewidocznej dla oczu, ale dającej umocnienie sercu.
 
Owocem Ducha Świętego jest miłość, i zaraz po niej, jak pisze św. Paweł do Galatów – radość. Nie przez przypadek ten wielki Apostoł powtarzał Radujcie się w Panu. Gdy patrzymy uważnie na ikonę Trójcy Świętej Rublowa, możemy dostrzec, że aniołowie delikatnie się do siebie uśmiechają. To bycie naprzeciwko drugiego i obok drugiego jest wpisane w radość twarzy osób boskich. Radość jest więc jakąś tajemnicą Boga...

Fragment

Aleksandra Kuźma: Jest takie przekonanie, że coraz mniej w nas radości, że odrzucamy życie, że ludzie dzisiejszego świata uprawiają filozofię rozpaczy. Nie idzie to jakoś w parze z przesłaniem chrześcijańskim. Święty Paweł w liście do Galatów mówi, że owocem Ducha Świętego jest miłość i zaraz po niej wymienia radość – ale to przecież jeden owoc. Czy zatem ludzka radość jest cnotą, tak jak miłość, łagodność czy cierpliwość?

Ojciec Emil Smolana: Zapewne tak, w takim wymiarze możemy mówić o radości wewnętrznej, którą nosimy w sobie. O takiej radości myślę, że jest darem Ducha Świętego. Nie zawsze musi być ona widoczna na zewnątrz w postaci uśmiechu, choć może manifestować się także i tak. Radość, o której mówi święty Paweł, jest radością Ducha i w sposób duchowy trzeba na radość chrześcijańską popatrzeć. Jeśli daję się prowadzić Duchowi Świętemu, to On napełnia moje serce nadzieją, prowadzi mnie do miłości i obdarza radością.

A.K.: Radość byłaby więc cudem?

O.E.S.: Tak, bo radość jest związana z nawróceniem, z przyjęciem zbawienia. Chodzi mi o ta- kie chwile, kiedy uświadamiamy sobie, że Bóg jest obecny w naszym życiu. Tak było w moim przypadku. Był taki moment, kiedy chodziłem różnym drogami, nie zajmując się Panem Bogiem i Kościołem. Szukałem na swój sposób, próbując odnaleźć własną drogę. Skończyło się to zabrnięciem w nieciekawe rejony i praktyki, które z Bogiem nie miały nic wspólnego, choć początkowo tak mi się wydawało. Doszedłem do granicy, w której życie straciło sens, wszystko przestało się liczyć, została tylko rozpacz. Kiedy było bardzo źle, Pan Bóg nie zostawił mnie samego, wkroczył w moje życie i pokazał mi drogę. Czas mojego nawrócenia był cza- sem nieopisanej radości, której nie mogłem wyrazić słowami, mogłem jedynie opowiadać o tym, co się ze mną stało. Spotykając Boga, doświadczamy, że w naszym życiu nie ma sytuacji bez wyjścia, sytuacji totalnej beznadziei – nawet jeżeli nam się tak wydaje. Chrześcijańska radość jest związana z miłością i nadzieją, którą odkrywamy przez dotyk Boga – dokładanie tak, jak pisze święty Paweł. Nie musi to być związane ze spektakularnymi wydarzeniami, chodzi o to, żeby być pojednanym z Bogiem, a On już nas pociągnie, w Psalmie 138 czytamy: „Pan za mnie wszystkiego dokona”.

A.K.: Ale to jest kwestia wiary.

O.E.S.: Tak, wiara jest początkiem. Wiara wzrasta w nas, kiedy z Bogiem żyjemy w zgodzie. Wzrost wiary pociąga wzrost nadziei, wzrost nadziei pociąga za sobą wytrwałość, wytrwałość pociąga za sobą męstwo – tak mówi św. Paweł w Liście do Rzymian. Nawet wtedy, kiedy jest nam trudno, w takiej sytuacji niekoniecznie będziemy skakać do nieba z radości – chyba nawet takie przysłowie funkcjonuje – ale będziemy mieli świadomość, że mamy oparcie w Bogu, a to nas ratuje przed rozpaczą. To ważne, by o tym pamiętać. Nie muszę tego jakoś specjalnie odczuwać, ale mogę to nosić w pamięci. Jeśli chce się budować jakiekolwiek relacje, z przyjacielem, ale także z Bogiem, czasami trzeba po prostu powiedzieć, co się myśli i czuje – wtedy, wydaje mi się, zachodzi równowaga i też mogę drugiego poznać. Możemy Bogu wszystko powiedzieć. Nie róbmy projekcji, co byśmy chcieli, możemy podjąć ryzyko, bo Bóg nas zrozumie. To ryzyko wiary.

A.K.: Zanim odczułeś radość, poznałeś też cierpienie, nie myślę tylko o cierpieniu fizycznym, ale duchowym. Człowiek zawieszony w próżni duchowej cierpi, bo nie ma żadnego stałego punktu odniesienia. Czy nie masz wrażenia, że coraz więcej ludzi deklaruje się jako poszukujący, a tak naprawdę są oni w jakiejś próżni? Czy to syndrom naszych czasów, czy wyraz duchowego lenistwa?

 O.E.S.: Poszukiwanie jest wpisane w nasze życie. Zawsze czegoś szukamy; szczęścia, miłości, zrozumienia, zdrowia, spokoju. W naszą egzystencję wpisany jest jakiś brak. Jak mówi św. Augustyn, niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Bogu. To bardzo piękne zdanie, nad którym warto chwilę pomyśleć. Poszukiwanie powinno być cechą nie tylko tych, którzy nie spotkali Boga, ale przede wszystkim tych, którzy go odnaleźli. Może to paradoks, ale chrześcijaństwo jest ich pełne. Po- znając Boga, nie da się go ogarnąć, zamknąć w naszym pojmowaniu. Bóg jest zawsze kimś nowym, kto przychodzi i zaskakuje. Kimś, kto potraf wybić nas z utartych kolein i schematów. Podążanie za Bogiem jest ciągłym poszukiwaniem, które nigdy nie skończy się na tym świecie. Mamy poszukiwać Boga, odkrywać go każdego dnia, w zdarzeniach, ludziach, których spotykamy, czy wreszcie w samych sobie. Dzisiejszy świat proponuje nam wiele rozwiązań, na wolnym rynku idei możemy zaopatrzyć się we wszystko. Promuje się wiele rzeczy i zachowań wręcz destrukcyjnych. Może to jest powodem zagubienia i dezorientacji. Najważniejsze jest jednak pragnienie i poszukiwanie. Pismo Święte mówi, że Bóg daje się znaleźć tym, którzy go szukają. Te poszukiwania nie będą łatwe, ponieważ Bóg przychodzi do nas jako Bóg. Pośrodku ciebie jestem Ja – Święty – mówi Księga Ozeasza (11,9) – Bóg będzie niejako wyganiał z nas wszystko to, co święte jeszcze w nas nie jest.

A.K.: Radość i wdzięczność wypływają ze zgody na istnienie smutku i cierpienia. Kiedy nie widzimy już sensu tych ostatnich, czy dostrzegamy potrzebę radości?

O.E.S.: W doświadczeniu życia codziennego odnajdujemy i radość, i cierpienie, które istnieją obok siebie. Najczęściej odczuwamy je jako kolejne etapy rzeczywistości, które następują po sobie. Albo się raduję, albo cierpię. Jedno wyklucza drugie. Radość chrześcijańska jest radością, w której te dwa momenty mogą zaistnieć razem, tak jakby na dwóch płaszczyznach. Pomimo zewnętrznych utrapień, trudności i cierpienia, wewnątrz odnajduję radość. Jest ona jakby miejscem wewnątrz mnie, w którym panuje spokój, w którym odnajduję Bożą obecność. Nie jest to radość emocjonalna, nie wypływa ona z faktu, że coś mi się w życiu udało, coś zrobiłem, czy z tego, że ktoś mnie pochwalił i poklepał po ramieniu. Jest to radość wynikająca z przebywania z Bogiem. Z doświadczenia fundamentalnej prawdy, że Bóg stworzył mnie z miłości i jestem do niej zaproszony. Kiedy mam tego świadomość, jest we mnie także zgoda na cierpienie. To jest swoisty fenomen chrześcijaństwa.

A.K.: Człowiek rodzi się ku dobremu, a nie ku złemu. We wszystkich nas jest ta tęsknota, by być dobrym? Czy to jest idealizowanie?

O.E.S.: Nie, to, o czym mówisz, jest naturalnym „chceniem” w nas; tak zostaliśmy stworzeni. Wszystko, co stworzył Pan Bóg, było dobre, pierwsi rodzice przed grzechem żyli w przyjaźni z Bogiem, byli święci, my do tej świętości dopiero dążymy. Rodzimy się ku dobremu, czyli skierowani ku Bogu, on jest naszym celem. Nawrócenie, do którego wzywa nas Ewangelia, jest zmianą kierunku, odwróceniem się od zła i zwróceniem się na nowo ku Bogu. Stanięciem przed Bogiem twarzą w twarz, by wpatrywać się w Jego oblicze. Nie jest to więc idealizowanie, ale pragnienie, które jest złożone w każdym człowieku. Im bliżej będziemy Pana Boga, tym to pragnienie dobra będzie w nas wzrastać. Będziemy też pragnąć Boga, a jak mówią teologowie, że tęsknota za Bogiem jest największą łaską.

A.K.: Wydaje się nam często, że takie pragnienie jest zarezerwowane dla świętych, może dla osób duchownych?

O.E.S.: Nic bardziej mylnego. Przecież Bóg nie jest tylko dla niektórych – to byłoby sekciarskie.

A.K.: Widziałeś film Katarzyny Rosłaniec „Galerianki” – chyba dość kontrowersyjny? Opowiada o młodych dziewczynach, które prostytuują się w galeriach handlowych w zamian za ubrania, telefony komórkowe. Większość z nich to dziewczynki w wieku gimnazjalnym, które w świecie wszechobecnej konsumpcji, także chcą się stać prawdziwymi konsumentkami. Bez moralnych oporów, dzięki swoim usługom zdobywają ciuchy, telefony komórkowe i kosmetyki, które podwyższają ich status w grupie rówieśników. Niski wiek „galerianek” i brak odpowiedniej reakcji dorosłych szokują i skłaniają do zastanowienia się nad przyczynami tego zjawiska.

O.E.S.: Widziałem krótkometrażową wersję filmu. Film opowiada o potrzebie akceptacji. Każdy z nas chce być przyjęty, akceptowany i kochany. Chcemy być dla innych kimś ważnym. Alicja, główna bohaterka, szuka w gronie rówieśniczek tego, czego nie mogła odnaleźć w swoim domu, czegoś czym po- winni obdarzyć ją rodzice. Film pokazuje, jaką wielką rolę rodzice odgrywają w życiu swoich dzieci. Jeśli ich nie ma, dzieci bardzo cierpią. Spotykam młode osoby, które dzieląc się swoim doświadczeniem życia w domu, mówiły wielokrotnie, że posiadają wszystko w sensie materialnym, ale brakuje im rodziców, którzy są nieobecni, którzy odeszli, którzy nie zajmują się nimi. Młodzi ludzie mówili, że byliby w stanie oddać to wszystko, co mają, za normalną kochającą się rodzinę. Jeżeli z domu wyniesiemy poczucie bezpieczeństwa i wsparcia, o wiele łatwiej i bezboleśnie będziemy potrafili zmierzyć się z życiem. Jeśli człowiek ma poczucie oparcia i akceptacji, to nie będzie tak ciężko przeżywał tego, że rówieśnikom nie po- doba się jego wygląd czy zachowanie.

 A.K.: Ten film pokazuje problemy młodzieży, zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie gimnazjalistki są takie, ale reżyserce (ten film był okrzyknięty najmocniejszym debiutem roku) udało się uchwycić rzecz istotną, że dla młodych ludzi wartość człowieka jest wyznaczana przez przedmioty.

O.E.S.: Jest tak, jak mówisz. Bardzo dużo zależy od naszego wychowania, od tego, na jakich wartościach próbujemy budować nasz światopogląd. Często fascynujemy się jakimiś nowościami; istnieje moda na różne gadżety, chcemy mieć fajne buty albo telefon z gpsem. I nie jest to złe, jeśli wiemy i pamiętamy, że to tylko rzeczy, które mają nam pomóc na naszej drodze. Możemy się z nich cieszyć, ale nie są one najważniejsze, nie są celem naszego życia. Jeżeli rodzice są w stanie pokazać to swoim dzieciom, to bardzo dobrze. W pewnym wieku dzieciaki wybiegają swoimi myślami zaledwie na kilka dni do przodu. Tak naprawdę to, co będzie później, nie jest tak ważne. Jeżeli będą miały dobry przykład, jeśli będą miały na kim się wzorować, to prędzej czy później to zrozumieją. Smutne jest jednak to, że spotyka się dorosłych, którzy myślą takimi kategoriami i wartościują ludzi poprzez pryzmat posiadania rzeczy i grubość portfela. W duszpasterstwie doświadczam tego, że dla wielu młodych ludzi wartości duchowe są bardzo ważne. Nie przychodzą tu tylko dla rówieśników, choć jest i tak. Starają się odnaleźć Boga w swoim życiu, zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi.

W tej samej kategorii:

Zobacz także

Gloria24.pl w oczach klientów

Witam serdecznie, napiszę szczerze, że Wasza ksiegarnia zrobiła na mnie ogormnie wrażenie. Jeszcze w żadnym sklepie nie spotkałam się z tak miłą obsługą. Tyle starania o to, by klinet otrzymał zamówione produkty do domu. Jestem również ogromnie zaskoczona Waszym zainteresowaniem ludźmi, którzy u Was kupują. Jestescie ciekawi, czy podoba im sie książka, czy dotarła w doskonałym stanie, co nas interesuje i takie różne sprawy.

Sylwia

Jestem jednocześnie bardzo pozytywnie zaskoczony prywatnym i osobistym podejściem właściciela Glorii do własnych klientów. Dziękuję za wiadomość.

Rafał

Muszę przyznać, że Państwa Internetowa oficyna jest bardzo wygodną księgarnią - głównie dzięki szerokiemu wyborowi i kompozycji książek z różnorodnych wydawnictw katolickich - tak więc zamiast przeglądać 10 różnych wydawniczych linków, najczęściej wchodzę na stronę Państwa księgarni.

Izabella

Jeszcze raz Państwu dziękuję za tak staranne, uwzględniające życzenia klienta załatwienie mojego zamówienia. Jesteście naprawdę znakomici.

Piotr

Przeglądanie katalogu i kupowanie w "Gloria24" to prawdziwa przyjemność. Jest wiele naprawdę ciekawych i mądrych pozycji, wartych posiadania i czytania. Wiele tych pozycji już posiadam, ale z chęcią polecam znajomym. Jakość wykonywanych usług też jest wysoka, przesyłki starannie zapakowane, książki nie uszkodzone, dobrej jakości, docierają dość szybko. Pozdrawiam serdecznie. Z poważaniem

R. I.

Recenzje naszych użytkowników: Gdy radość budzi nadzieję

Talent - wizualizacjaPłacimy za recenzje!
Napisz recenzję tego produktu i zbieraj Talenty. Więcej informacji »

Gloria24.pl zastrzega sobie prawo do niepublikowania wszystkich nadesłanych komentarzy.

Niestety ten produkt nie ma jeszcze recenzji - napisz ją jako pierwszy.
Opcja tylko dla zalogowanych - zaloguj się »

^ na gorę: Gdy radość budzi nadzieję ^

Twój koszyk jest pusty

zobacz koszyk»
zobacz promocje»
szukanie zaawansowane »
Wspieramy fundacja Zdążyć z Pomocą
© 2005 - 2010 Księgarnia religijna gloria24.pl ul. Ostatnia 1C, 31-444 Kraków, tel.: 0801-00-33-80, fax: 012-411-14-52

Nasze tagi w Gloria24.pl: Sz. Sztuka, P. Kozacki, E. Smolana, M. Paluch, A. Chwieduk, książki religijne, książki katolickie, biografie świętych, Biblia, cudowny medalik, Chrystus, Maryja, ksiądz Jerzy Popiełuszko, Jan Paweł II, Ojciec Święty, Cud glorii, Santo subito, Kościół, Biblia Tysiąclecia, e-booki, religioznawstwo, śpiewniki, ochrona życia.