Autor „przypomina” Karolowi Wojtyle poszczególne obrazki z jego ziemskiej podróży: osierocony przez matkę dziewięciolatek, zafascynowany teatrem student, kochający góry wędrowiec, robotnik w fabryce, zwyczajny kapłan, potem biskup, a w końcu papież. Pod wpływem entuzjazmu Paolo Mosca pozwala sobie zwracać się do Ojca Świętego per ty, niemniej jednak czyni to z czułością syna, nazywając Jana Pawła II „swoim drugim ojcem”. „Czuję — twierdzi Autor — że ten list napisały miliony istot rozsianych po całej planecie, które po 26 latach pontyfikatu uważają Jana Pawła II za starszego krewnego, którego się kocha i któremu z radością niesie się pomoc w jego cierpieniu”.
Paolo Mosca ze wzruszeniem przypomina historyczne spotkania Papieża (np. z Fidelem Castro na Kubie), jego pielgrzymki do Fatimy i do Lourdes, podróż z wyznaniem mea culpa do Auschwitz czy modlitwę pod Ścianą Płaczu w Jerozolimie... Jest to list dedykowany człowiekowi, który wygłosił 12 tysięcy przemówień, wypowiedział ok. 15 milionów słów (czyli osiemnaście razy więcej, niż zawiera Biblia), ale najbardziej zapamiętane zostaną prawdopodobnie te trzy: „Pokój”, „Miłość” i owo „Dziękuję” wyszeptane z okna kliniki Gemelli w niedzielę 6 lutego 2005 roku.
recenzja
książki Paolo Mosca
“List
do Ojca Świętego Jana Pawła II”
eSPe
2008
Aby wzbudzić refleksje
Pomimo iż od śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II upływają kolejne miesiące i lata, książek poświęconych jego osobie przybywa na księgarskich półkach. Są wśród nich m.in. pozycje przybliżające czytelnikom mniej znane fakty z życia polskiego Papieża, są naukowe opracowania jego teologicznych i filozoficznych przemyśleń, są wreszcie historie opisujące wpływ Jana Pawła II na życie innych. Do tej ostatniej grupy zaliczyłabym właśnie wydaną książkę pt. „List do Ojca Świętego Jana Pawła II” napisaną przez Paolo Mosca, włoskiego dziennikarza i pisarza, a przetłumaczoną przez Jacka Partykę.
Jak wyjaśniają wydawcy, książka powstała pod wpływem przeżyć autora w chwili, gdy: „... podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański” Jan Paweł II zbladł i ciężko oddychając poprosił: „Pomocy, dajcie mi się napić”(...) W tej właśnie chwili Paolo Mosca instynktownie chwycił za pióro i zaczął pisać: „Drogi Ojcze Święty...”.
Wśród 15 rozdziałów (krótkich, kilkustronicowych) dla mnie szczególnie interesujący okazał się ten zatytułowany „Narodziłeś się wiele razy...” Podobnie jak pozostałe ma on eseistyczny charakter. Rozpoczyna się od reporterskiej relacji z chwili, gdy Jan Paweł II po raz kolejny trafił do kliniki Gemelli. Autor w mistrzowski sposób kilkoma zdaniami oddaje nastrój panujący wśród ludzi. Cytując fragment piosenki śpiewanej przez studentów : „Jest tak wiele rzeczy, które chciałbym ci powiedzieć...” przekazuje charakterystyczną postawę ludzi nie tylko tych pod oknami kliniki, ale na całym świecie. Tych wszystkich, którzy z troską śledzili informacje o stanie zdrowia ukochanego Papieża. Jednakże pisarz nie zatrzymuje się na relacji. Jest to okazja do przemyśleń dotyczących sytuacji życia ludzi starych, chorych cierpiących. Autor pisze wprost, że dla współczesnego człowieka schorowany członek rodziny jest ciężarem (czyż nie wyraża opinii milionów ludzi?!), ale zaraz przechodzi do rozmyślań nad sensem cierpień Jana Pawła II i pisze: „...ja wierzę, że twoje zmagania z fizycznym kresem życia, również i te, które prowadzisz w tej godzinie mają być hymnem życia na cześć ludzi starych wewnątrz rodziny...” Od rozważań nad schyłkiem życia przechodzi autor do myśli o pierwszych chwilach istnienia człowieka. Tej klamrze: od poczęcia do śmierci towarzyszą jeszcze rozważanie na temat sensu choroby: „Dopiero w cierpieniu znów stajemy się autorami scenariusza, (...) Wtedy w umyśle na nowo pojawia się łagodność i lęk, poezja uśmiechu, potrzeba oczyszczenia się ciszą”. Kończąc rozdział, autor cytuje fragment wiersza Karola Wojtyły, gdzie znajduje się pytanie: „...Czy próbowałeś/ ogarnąć to/ co nie umiera?...”
W ten sposób rozdział po rozdziale „z miłością i wdzięcznością” (co podkreśla podtytuł) pisze autor swój list, w którym łączy obserwacje pontyfikatu Jana Pawła II (wydarzenia radosne i tragiczne z różnych lat życia Karola Wojtyły) z osobistymi przeżyciami, odwołuje się do twórczości literackiej Papieża, do opinii innych, aby móc wysnuć refleksje dotyczące postaw współczesnego człowieka i wpływu, jaki adresat listu miał na życie innych.
Gdy po raz pierwszy przeczytałam książkę ( bardzo szybko, tak jak się czyta list), szczególną uwagę zwróciłam na relacje i opisy poświęcone upublicznionemu cierpieniu polskiego Papieża i po raz kolejny przeżywałam te szczególnie trudne, ale i piękne chwile niezwykłego Człowieka. Dopiero potem zaczęłam zwracać uwagę na autorskie komentarze, co z kolei przyczyniło się do osobistych przemyśleń i próby odpowiedzi na pytanie: jak postawa Jana Pawła II wpłynęła na moje życie?
Myślę więc, że tak jak każdy cenny list również ten napisany przez Paolo Mosca może być czytany wielokrotnie. Zapewniam, że jego lektura będzie okazją do stawiania sobie wielu istotnych pytań dotyczących sensu życia!
*Nie znam włoskich reguł pisania listu, ale pamiętam, że polskie zasady zobowiązują autora do pisania zwrotów grzecznościowych wielką literą. Myślę, że o tej normie tłumacz szczególnie powinien pamiętać w przypadku listu, którego adresatem jest Jan Paweł II
Maria
Fortuna-Sudor
pedagog,
dziennikarka Tygodnika Niedziela
| Wydawca | eSPe |
|---|---|
| Rodzaj okładki | Twarda |
| Autor | Paolo Mosca |
| ISBN | 978-83-7482-189-6 |
| Liczba stron | 108 |
| Format okładki | 120x190 |
| Rok wydania | 2008 |
