To jeden z najbardziej poruszających dokumentów i przewodników duchowych, jakie powstały w historii chrześcijaństwa. Szczupła spuścizna literacka XVII-wiecznego francuskiego karmelity Wawrzyńca od Zmartwychwstania pozostaje wciąż jedną z najpopularniejszych książek o duchowości, utrzymującą się od lat na światowych listach religijnych bestsellerów. Czytana jest szczególnie przez ludzi świeckich.
Droga duchowa, którą proponuje brat Wawrzyniec, ma w sobie wielką moc i urzeka prostotą. Wawrzyniec, zwykły zakonnik, zajmujący się ciężką pracą w klasztornej kuchni i warsztacie szewskim, odkrywa, że w każdej swojej czynności może cieszyć się Bożą obecnością, uświęcając wszystko, co robi, jak w chwili najgłębszej modlitwy. Od tej pory odnajduje nowe wymiary codziennej egzystencji. Treść jego życia przemienia się zupełnie, chociaż z pozoru płynie ono tak, jak wcześniej.
W zachowanych listach, maksymach i konferencjach brat Wawrzyniec przekazuje praktyczne sposoby i drogi, dzięki którym możemy każdą chwilę naszego życia wypełniać Bożą obecnością.
Brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania (1614–1691), właściwie Nicolas Herman. Były żołnierz, biorący udział w wojnie trzydziestoletniej i doświadczający osobiście wszystkich jej okropności. Jego życie przemienia się, gdy dostępuje niezwykłej mistycznej wizji — widząc ogołocone drzewo, uświadamia sobie nagle, że dzięki obecności Boga drzewo to ożyje, zakwitnie
i okryje się liśćmi. To doświadczenie staje się dla niego punktem zwrotnym w życiu. Wstępuje do klasztoru karmelitów i wykonując najcięższe prace — pracując
w kuchni, a w podeszłym wieku przy naprawie obuwia — żyje tak, by w każdej chwili, w każdej swojej czynności, nawet najbardziej prozaicznej, doświadczać ożywiającej Bożej obecności. Umiera w opinii świętości, a jego pisma wchodzą do kanonu literatury chrześcijańskiej. Choć dotąd prawie nie znany w Polsce, na świecie porównywany jest do największych świętych Karmelu: św. Jana od Krzyża, św. Teresy Wielkiej, a zwłaszcza św. Teresy z Lisieux.
recenzja książki Brata Wawrzyńca od Zmartwychwstania,
O praktykowaniu Bożej obecności,
tłum. J. Sołtys, Esprit 2007
Krótka książeczka o Bożej obecności
Pobożność, mistycyzm kojarzy się często z oderwaniem od życia, zanurzeniem w chmurach, brakiem życiowości. Mistyk to – w powszechnym odbiorze – ktoś, kto porzucił ziemię i zajmuje się wyłącznie niebem, co sprawia, że nie rozumie on zwyczajnych ludzi, a codzienne obowiązki przychodzą mu z trudem. Ale wcale tak nie jest. Wielu mistyków chodziło twardo po ziemi, i to nawet jeśli jak św. Miriam, zwana małą Arabką, lewitowali kilka metrów nad drzewami. Innym, nie mniej istotnym przykładem twardo stąpającego po ziemi mistyka, jest karmelita bosy, brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania, którego zbiór pism „O praktykowaniu Bożej Obecności” opublikowało wydawnictwo Esprit.
Brat Wawrzyniec, choć żył i działał w XVII wieku, to człowiek duchowo całkowicie nam współczesny. Żołnierz, który nawrócił się pod wpływem wizji Bożej Opatrzności, ale który nie od razu wstąpił do klasztoru, lecz najpierw do wojska. Zakonnik, który całe życie spędził na najzwyklejszych czynnościach – w kuchni albo jako klasztorny szewc. A do tego mistyk, który nauczał innych, jak żyć w obecności Bożej, jak zmierzać do Boga na zwyczajnych ludzkich drogach, w rodzinie, wojsku, pracy.
Duchowa metoda brata Wawrzyńca nie wymaga bowiem od człowieka porzucenia świata i zagłębienia się w życiu monastycznym. Może ją praktykować każdy i wszędzie. Wystarczy w trakcie zwyczajnych czynności od czasu do czasu przypomnieć sobie, że wszystko, co robimy jest robione w Bożej obecności, że – w trakcie gotowania obiadu, pisania tekstu czy zabawy z dzieckiem nie jesteśmy sami, ale obok nas jest Bóg. Na początku, wskazuje brat Wawrzyniec, to uświadomienie i dziękczynienie można wyrażać słowami (na przykład „Mój Boże, należę cały do Ciebie”), ale z czasem będzie ono oznaczać wyłącznie duchową jedność, która dokonywać się będzie w codzienności. „Ta Boża obecność, sprawiająca nieco kłopotów początkujcym, wiernie praktykowana, potajemnie wywołuje w duszy cudowne efekty, ściąga na nią obfitość łask Pana i niepostrzeżenie wiedzie ją ku temu prostemu spojrzeniu, ku miłosnemu widzeniu Boga wszędzie obecnego, które jest najświętszym, najtrwalszym, najprostszym i najskuteczniejszym sposobem modlitwy” – wskazuje brat Wawrzyniec.
Nie ma jednak, co ukrywać, że droga brata Wawrzyńca, a dokładniej jej powierzchowne odczytywanie, może rodzić niebezpieczeństwa. Jej prostota, zaufanie jedynie Bogu i zwyczajność – dla wielu może oznaczać „duchową łatwiznę”, która nie wymaga od nich niczego poza pobożnym westchnieniem, a niekiedy (zdecydowanie częściej) i bez niego. Tyle tylko, że droga ta nie będzie wówczas już drogą brata Wawrzyńca. Ten ostatni z wierności Bożej Obecności – uczynił cnotę heroiczną, i tylko w takim wykonaniu (na nasze siły) ma ona sens. W przeciwnym wypadku staje się kwietyzmem niewiele mającym wspólnego i z duchowością karmelitańską i z samym katolicyzmem.
Niezależnie jednak od niebezpieczeństw (gdzie bowiem się one nie kryją) książeczkę XVII-wiecznego karmelity warto przeczytać. Choćby po to, by nauczyć się czegoś nowego o własnej duchowości i zrozumieć, że czasem nie trzeba wiele, a tylko jednego: bycia z Bogiem na naszych codziennych drogach.
Tomasz P. Terlikowski
publicysta „Rzeczpospolitej”
| Rodzaj okładki | Miękka |
|---|---|
| Autor | Brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania |
| ISBN | 978-83-60040-42-3 |
| Liczba stron | 112 |
| Format okładki | 130 x 120 |
| Rok wydania | 2007 |
