Księgarnia religijna nr 1 w Polsce!

Twój koszyk jest pusty.

Witaj! / Rejestracja
  • Zaloguj
  • Ogień Ducha Świętego

    św. Serafin z Sarowa

    Oceń jako pierwszy

    • Wydawca: Esprit
    • Rok wydania: 2008
    • ISBN: 978-83-600-4068-3
    • Format: 130 x 200
    • Stron: 112
    • Rodzaj okładki: Miękka
    Nasza cena:
    19,00 zł
    • Kupując zyskasz 1.9 talentów [?]
    • Dostawa już od 8zł! Więcej
    • Czas wysyłki: 4 dni
    Opis
    Ogień Ducha Świętego to jedno z najważniejszych dzieł rosyjskiej duchowości. Stanowi zapis rozmowy, jaką ze św. Serafinem z Sarowa, o którym mówi się, że jest dla prawosławia tym, czym św. Franciszek z Asyżu dla chrześcijaństwa zachodniego, przeprowadził jego wierny uczeń Mikołaj Aleksandrowicz Motowiłow (1809–1879). Serafin w rozmowie wyłuszcza swą duchowość, którą można streścić jego własnymi słowami: „Celem życia chrześcijanina jest nabycie Ducha Świętego”. Właśnie poprzez otwarcie się na Bożego Ducha człowiek może już na ziemi żyć jak w Królestwie Niebieskim. Słowa świętego Starca są niewyczerpaną skarbnicą przenikliwych duchowych refleksji. Odbija się w nich doświadczenie duchowe kilkudziesięciu lat życia w heroicznej ascezie i głębokiej modlitwie, jego słynna umiejętność „rozeznawania duchów”, ale przede wszystkim pokora i świadomość, że mądrość i umiejętności człowieka nie znaczą wiele, że budować można tylko na tym, co jest darem Bożej Łaski.
    Tekst Ognia Ducha Świętego poprzedza obszerny wstęp ks. Joanna Kołogriwowa, który przedstawia czytelnikowi drogę życia i duchowego rozwoju Świętego Starca z Sarowa.
    Recenzja

    recenzja książki
    "Ogień Ducha Świętego"

    Wydawnictwo Esprit 2008

    Kilka pytań na marginesie życia św. Serafina


    W ręcę wpadła mi właśnie niesamowita książka "Ogień Ducha Świętego". Dziełko to jest jednym z nielicznych świadectw nauczania największego świętego rosyjskiego prawosławia i chyba jednego z największych mistyków świata, czyli św. Serafina z Sarowa. Ten mistyk, asceta i starzec z przełomu XVIII i XIX wieku, który przewidział cierpienia rewolucji październikowej nie pozostawił po sobie pism. I dlatego wiedzę o jego nauczaniu czerpać można tylko z zapisków Mikołaja Aleksandrowicza Motowiłowa, które zostały właśnie wydane, wraz ze wstępem ks. Joanna Kołogriwowa przez wydawnictwo Esprit.

     

    "Ogień Ducha Świętego" - to lektura niełatwa. Czytając te zapiski trzeba bowiem brać pod uwagę fakt, że są to notatki kupca, który wsłuchiwał się tylko w słowa wielkiego mistyka. A do tego Serafin z Sarowa mówiąc do niego nie tyle wypowiadał własną naukę, ile pouczał konkretnego człowieka. Serafinowe rozumienie teologii trzeba zatem wydobywać, wydedukowywać spod warstwy egzystencjalnego konkretu. Ale mimo tych hermeneutycznych problemów lektura to porażająca. 

     

    Opis przemienienia św. Serafina, przebóstwienia jego cielesności pozostaje na długo w pamięci. "Proszę sobie wyobrazić jakby pośrodku słońca twarz człowieka rozmawiającego z wami, w błyszczącej jasności południowych promieni słonecznych. Widać ruchy jego ust, zmieniający się wyraz oczu, słychać głos, wyraźnie odczuwa się, że ktoś trzyma was rękoma za ramiona, ale nie tylko tych rąk nie widzicie, nie widziecie też samych siebie, ani jego postaci, a tylko oślepiającą światłość, rozciągającą się daleko, na kilka sążni dookoła, oświatlającą swym jasnym blaskiem śnieg pokrywający polanę i śnieżne płaty osypujące się z góry, mnie oraz wielkiego starca" - notuje Motowiłow. To szczególne objawienie jest odpowiedzią na prośbę Motowiłowa, by ukazać mu, co oznacza znajdowanie się w Duchu Bożym, które ma być celem życia chrześcijanina.

     

    Ale, żeby zrozumieć, do wydarzyło się w trakcie tego objawienia przebóstwienia, żeby wiedzieć dlaczego stało się ono możliwe trzeba poznać życiorys samego Serafina. Ten prawosławny mnich zanim zaczął duszpasterzować i pomagać ludziom najpierw lata całe spędził w pustelni, na milczeniu (całkowitym, gdy spotykał kogoś padał przed nim na ziemię, by zasygnalizować wierność podjętej decyzji o całkowitym milczeniu) i modlitwie. W latach 1804-1807 mnich podjął decyzję o byciu słupnikiem i całe noce spędzał na kamieniu na kolanach modląc się do Boga słowami: "Boże, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu". W ciągu dnia modlił się na innym kamieniu i nieco odpoczywał. "Doświadczenie bycia słupnikiem, podjęte przez niego w XIX wieku, było jedyne w swoim rodzaju. Nikt już wtedy nigdzie nie praktykował tak skrajnych form ascezy. Dla Serafina taka asceza miała charakter ofiary przebłagalnej za świat" - notuje ks. Joann Kołogriwow.

     

    I choć tak skrajna asceza budzi w człowieku współczesnym grozę i zdziwienie, to po chwili zastanowienia trudno nie zadać sobie pytania o to, czy z faktu, że w Kościele katolickim (ale i prawosławnym) zrezygnowano z tych najsurowszych metod ascetycznych, które przez wieki prowadziły mnichów nie tylko do spotkania z Bogiem, ale i do późniejszej służby dla ludzi - nie oznacza również tego, że pozbawiliśmy się możliwości tak głębokiej przemiany mistrzów duchowych, z jaką mieliśmy do czynienia choćby w przypadku św. Serafina z Sarowa? Tamte surowe, nieraz okrutne metody były skuteczne przez wieki. Czy rezygnacja z nich w imię humanitaryzmu czy psychologii nie jest błędem, za który duchowo płacimy już teraz?


    Tomasz Terlikowski

    dziennikarz katolicki, doktor filozofii



    Informacje dodatkowe
    Rodzaj okładki Miękka
    Autor św. Serafin z Sarowa
    ISBN 978-83-600-4068-3
    Liczba stron 112
    Format okładki 130 x 200
    Rok wydania 2008
    Tagi produktów

    Użyj spacji aby rozdzielić tagi, apostrofów (') aby wpisać frazy.