Od 21 listopada we wszystkich księgarniach w Polsce pojawi się książka napisana przez człowieka, który pomagał Janowi Pawłowi II potajemnie wymykać się z Watykanu.
Wszyscy pamiętamy podróże Jana Pawła II. Zasłynął przecież jako papież, który wyszedł do wiernych poza watykańskie mury, odbywając w czasie swojego pontyfikatu niezliczoną ilość pielgrzymek oraz wizyt w rzymskich parafiach. Powszechnie znana jest także jego wielka miłość do gór, wspinaczki i sportów zimowych.
Jednak niewiele wiadomo o tym, jak realizował te pasje już po wyborze na Stolicę Piotrową. Właśnie o tym, o potajemnych eskapadach Jana Pawła II, jest ta książka.
Ich historię opowiada Enrico Marinelli – szef specjalnej komórki policji włoskiej przy Watykanie zajmujący się przygotowywaniem i osobistym nadzorem nad podróżami Ojca świętego po Włoszech. Marinelli – pieszczotliwie nazywany przez Jana Pawła II „generałem” – opowiada, nie szczędząc frapujących szczegółów, o najciekawszych z tych wypraw.
Dla czytelników, którzy interesują się życiem Jana Pawła II, to lektura obowiązkowa, gdyż przedstawione w niej wydarzenia nie były wcześniej przez nikogo opisane.
Cennym uzupełnieniem książki są fotografie pochodzące między innymi z osobistego archiwum autora.
Enrico Marinelli, prefekt, od 1985 do 1999 roku dyrektor Inspektoratu Bezpieczeństwa Publicznego przy Watykanie, przez ponad 14 lat odpowiedzialny za osobiste bezpieczeństwo Jana Pawła II podczas jego podróży oraz pobytów w górach na terenie Włoch. Owocem ciągłego kontaktu Marinellego z Papieżem są zawarte w tej książce wspomnienia mówiące o dyskretnej i głębokiej przyjaźni, jaka ich łączyła.
GLORIA24.PL
PAPIEŻ I JEGO GENERAŁ
Nieznane ucieczki Jana Pawła II
we wspomnieniach jego "anioła stróża"
Enrico Marinelli
Przekład: Ernest Mirosław
Dom Wydawniczy Rafael
Enrico Marinelli od początku pontyfikatu pomagał Papieżowi realizować życiowe pasje. Potajemnie organizowała wyprawy Jana Pawła II w góry i ochraniał go z ramienia włoskiego rządu. Po śmierci Papieża Polaka opublikował swoje wspomnienia i ujawnił światu szczegóły papieskich ucieczek.
Poniżej publikujemy fragment rozdziału o jednej z górskich wypraw
Kolejne dni tego pamiętnego lipca 1988 roku upłynęły pod znakiem bardzo intensywnych i długich wspinaczek, tym razem już wyjątkowo trudnych. Niektóre szlaki wśród skalistych urwisk grzbietów górskich można było pokonać, wyłącznie trzymając się stalowych lin, gdyż poniżej znajdowała się tylko ogromna przepaść.
Przez pierwsze dwa lata towarzyszył nam przewodnik wybrany przez ordynariusza Belluno, biskupa Ducoli. Był to pewien inżynier, świetny znawca gór, który jednak nie zdawał sobie sprawy z ograniczeń fizycznych naszej grupy lub – ściśle mówiąc – moich i profesora Rodolfo Proiettiego, wspaniałego lekarza z kliniki Gemelli. Papież bowiem zawsze bez problemu dawał sobie radę z niebezpieczeństwami i trudnościami, jakie czekały na nas w górach, my natomiast zawsze ledwo za nim nadążaliśmy. Gdyby Ojciec Święty nie miał odpowiedniego przygotowania i nie był do takich wypraw przyzwyczajony, te długie i męczące wycieczki zakończyłyby się kompletnym fiaskiem. Ale tak się nie stało.
20 lipca 1988 roku pozostanie w mojej pamięci jako jeden z najpiękniejszych dni spędzonych z Janem Pawłem II. Tego dnia cała nasza grupka, po czterech godzinach forsownego marszu po górskich skalistych ścieżkach wytyczonych tylko dla wytrawnych wędrowników, dotarła do schroniska Calvi, które znajduje się koło Sappady na wysokości 2164 metrów n.p.m., na wschodniej ścianie masywu Dolomitów. Wydawało się nam, że wędrówka skończy się w tym miejscu, gdzie zresztą był przewidziany piknik. Była już godzina 14.00. Z wielkim jednak zdziwieniem zauważyłem, że Papież zaczyna o czymś żywo dyskutować ze swoim sekretarzem księdzem Stanisławem (między nimi dwoma zawsze dało się wyczuć ogromny szacunek i porozumienie), po czym nieoczekiwanie cała grupa ruszyła dalej. Nikt z nas nie wiedział nawet, w jakim kierunku idziemy i jakie są dalsze plany. Kiedy już myślałem właściwie tylko o swojej kondycji fizycznej i czy zdołam wytrzymać do końca, przybliżył się do mnie don Stanislao i wyznał mi, że Ojciec Święty zdecydował się do ść do szczytu Peralby, góry, która dominuje nad tą częścią Dolomitów, o wysokości 2694 metrów n.p.m. Na niej znajduje się krzyż, który przypomina, że Chrystus jest zbawieniem każdego człowieka i całej ludzkości. Ksiądz Stanisław, bardziej niż ja zaniepokojony o Ojca Świętego, a nie o siebie samego, poprosił mnie, abym spróbował odwieść Jana Pawła II od tego zamiaru, przypominając o ryzyku i niebezpieczeństwie, jakie pociągało za sobą kontynuowanie wspinaczki. (...)
Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Enrico Marinellim więcej>>
W służbie Papieżowi
Mój pierwszy dzień w pracy
Pierwszy wyjazd na wypoczynek
Miłość do szczytów Abruzji
Francesco Cossiga
Kolejna gwiazdka
Generał
Z Prato do Asyżu
Michaił Gorbaczow
Ovindoli. Bardzo trudny dzień
Nartostrada zakochanych
Lorenzago del Cadore
Toast na szczycie Col Quaterny
Wspólnota uczuć
Koniec urlopu w Cadore
Wspaniałe spotkanie w Castel Gandolfo
Pamiętny 1988 rok
Góra Peralba
Reggio Emilia
Valle d’Aosta. Surowe góry
Wyrazy uznania
Kaczka dziennikarska
Rocznica otwarcia tunelu pod Mont Blanc
Jan Paweł II wobec cierpienia
Papież, który nigdy się nie męczył
Sąd Boży
Wizyta w Agnone
W odlewni dzwonów
Alessandro Patriarca
Marsz z pochodniami
Zakończenie
Dodatek. Papież Benedykt XVI
| Rodzaj okładki | Miękka |
|---|---|
| Podtytuł | Nieznane ucieczki Jana Pawła II we wspomnieniach jego „anioła stróża” |
| Autor | Enrico Marinelli |
| ISBN | 978-83-75-69-015-6 |
| Liczba stron | 272 |
| Format okładki | 120 x 200 |
