recenzja książki o. Michaela O'Laughlina
„Umiłowany przez Boga. Duchowa biografia Henriego Nouwena,
Salwator 2007
Umiłowany Piotruś Pan
Kiedy tylko przeczytałem tytuł duchowej biografii Henriego Nouwena,
przypomniałem sobie fragment jego spotkania ewangelizacyjnego, jaki widziałem w internecie – jednego z tych, jakie często odbywał w wielu miejscach świata – którego motywem przewodnim, najważniejszym przesłaniem, powtarzanym z uporem i na różne sposoby, było zdanie You are the beloved – jesteś umiłowany przez Boga, jesteście umiłowani przez Boga. Spalał się przy tym cały: jego gesty, spojrzenie, ton głosu
harmonijnie pracowały tylko w tym jednym celu – podzieleniu się ze słuchaczami przekonaniem o tym, że w życiu każdego człowieka, niezależnie od jego przekonań religijnych, naprawdę liczy się nie to, co on posiada, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, ale to, że jest istotą chcianą i kochaną przez Boga. Przez dwadzieścia kilka minut słuchałem jak zahipnotyzowany – dotychczas nie widziałem żadnego księdza przemawiającego w ten sposób i z taką charyzmą.
Henri wierzył, że to (...) jak żyjemy staje się częścią rozmowy, którą prowadzimy z Bogiem, a nasze słowa i czyny stanowią odpowiedź na fakt, że zostaliśmy nie tylko stworzeni ale również umiłowani. (...)Nikt nie myśli o sobie w taki sposób, w jaki umiłowany był Jezus. Większość z nas nie potrafi sobie wyobrazić, że między naszym życiem a życiem Jezusa zachodzi jakiś rzeczywisty związek (...)
Ponieważ uważamy się za godnych politowania i pełnych niepewności, ponieważ przepełnia nas poczucie winy i wstydu. A jednak zostaliśmy wezwani do przezwyciężenia tych negatywnych uczuć, tak jak Chrystus przezwyciężył kuszenie na pustyni – pisze Michael O’Laughlin, przyjaciel Nouwena, streszczając to, co w przesłaniu holenderskiego kapłana jest dla mnie najbliższe.
Zagłębiając się w jego biografię dowiadywałem się, że on także musiał przezwyciężać owe negatywne uczucia, doświadczając własnego, bolesnego kuszenia na pustyni. Jego życie, począwszy od lat dziecinnych i kapłańskiej formacji w rodzinnej Holandii, poprzez przybycie do Stanów Zjednoczonych i wykłady na kilku uniwersytetach, aż po trwającą do śmierci posługę w jednej ze wspólnot „Arki” , skupiającej osoby niepełnosprawne i upośledzone, naznaczone było pragnieniem, aby stać się wolnym i widzieć rzeczy na coraz nowsze i bardziej zadziwiające sposoby. Jak podkreślają jego przyjaciele, był typem „wiecznego chłopca” - Piotrusiem Panem, który nie chciał wyrosnąć z tego, co w oczach świata pozostaje naiwnością, a co on uważał za warunek niezbędny dla rozwoju duchowego – wiary w bezgraniczną dobroć i bezwarunkową miłość Boga, ufność w sens człowieczego losu w rzeczywistości, która pełna jest znaków Jego obecności. Wsparciem dla niego byli, jak pisze O’Laughlin, Vincent van Gogh i Thomas Merton: Tym, czemu poświęcili się van Gogh, Merton a w szczególności Nouwen, była kontemplacja – van Gogh pogrążał się w niej, wpatrując się w krajobraz, Merton – medytując nad koanami zen, a Nouwen – mając przed oczami biblijny obraz syna marnotrawnego.
Nouwen dostrzegł w nim nie tylko siebie, ale przede wszystkim siebie w Jezusie, który, jednocząc się z każdym człowiekiem, staje się synem marnotrawnym – pobłogosławionym, złamanym i ofiarowanym nam wszystkim, co najdobitniej uzewnętrznia się w Znaku Eucharystii. I to jest dla mnie drugie ważne odkrycie, jakie zawdzięczam Henriemu Nouwenowi.
My sami musimy wybrać sobie własnych przewodników(...) i pozwolić, aby ich ziarno wzeszło w glebie, którą jest nasze życie – konkluduje O’Laughlin.
Bohater napisanej przez niego biografii jest dla mnie jednym z nich.
Marcin Witan
dziennikarz Polskiego Radia
| Rodzaj okładki | Miękka |
|---|---|
| Podtytuł | Duchowa biografia Henriego Nouwena |
| Autor | o. Michael O'Laughlin |
| ISBN | 978-83-60703-25-0 |
| Liczba stron | 224 |
| Format okładki | 145 x 205 |
| Rok wydania | 2007 |
