On
jest wtedy bardzo uważny i rozmowny. Traktuje ją jak damę, przepuszcza
pierwszą w drzwiach. Głośno chwali wszystko, cokolwiek ona zrobi, i
bardzo kreatywnie uczy się zaspokajać jej potrzebę współuczestnictwa w
romantycznych wydarzeniach, jak choćby wspólne spacery późną nocą.
Ona
przez cały okres narzeczeństwa robi, co tylko może, by zawsze wyglądać
wspaniale. Umarłaby, gdyby zobaczył ją bez makijażu. Stara się też
bardzo przychylnie odnosić do wszystkiego, cokolwiek on robi, i we
wszystkim go wspierać.
Te subtelne oszustwa prowadzą do
powstania wielkich oczekiwań, także w dziedzinie seksu. Gdy małżeństwo
jest już zawarte, on myśli: „Po co spędzać tyle czasu na gadaniu i
słuchaniu się nawzajem? W końcu - jak ujął to szorstko pewien młody mąż -
przed ślubem mocno się napracowałem, żeby dobić targu, że tak powiem.
Teraz, gdy już jesteśmy małżeństwem, transakcja dokonana, rachunek
zapłacony. Dlaczego miałbym dalej płacić?”. Wcale nie żartował. Ten
młody człowiek naprawdę nie miał pojęcia, dlaczego powinien wciąż
podtrzymywać emocjonalne więzi ze swoją żoną.
| Rodzaj okładki | Miękka |
|---|---|
| Autor | Robert i Rosemary Barnes |
| ISBN | 978-83-7492-070-4 |
| Liczba stron | 272 |
| Format okładki | 125x195 |
| Rok wydania | 2008 |
